|
|
2011-02-15
|
Jak już wiadomo wczoraj były walentynki...jak dla mnie nie udane bo zachorowałam:(
No ale zdarza się...ale PIN zadbał o to aby wszystkim zrobić piekny prezent na walentynki.
Otóż to...PIN ujawnił w sieci swój nowy singel który nosi tytuł "Film o sobie".
Powiem szczerze że po tak długiej przerwie chłopaki postarali się i piosenka wyszła im przepięknie.Tekst jest bardzo prosty (nauczyłam się go w 15 min.:P),a cała piosenka szybko wpada w ucho.Klikając na zdjęcie można zobaczyć filmik...jak narazie to to nie jest teledysk.

Tekst piosenki:
Z każdym człowiekiem jest już tak,
że swoją drogę chciałby znać.
A tu życie stroi żarty
i prowadzi objazdami najciekawszych spraw.
Z każdym porankiem budzi się
i gdy planuje nowy dzień.
Czeka zakręt już za rogiem
który nada jego drodze trochę inny bieg
(uuuu jeee) trochę inny bieg...
Ref.:Bo każdy film o sobie gra
i swoją rolę dobrze zna,
czasem nie wiedząc,
że zapełnia tylko drugi plan x2
Cokolwiek wydarzyło się
myślę,że miało jakiś cel,
chociażby droga była kręta
to pomoże zapamiętać
co spotkało mnie.
Z każdym człowiekiem tak już jest
ma wymarzony życia sens
czasem lepiej to zostawić
i na fali swojej wiary pounosić się
(uuu jeee) pounosić się....
Ref.:Bo każdy film o sobie gra... x2
Film o sobie gra...
ooo
Ref.:Bo każdy film o sobie gra...
Premiera nowego albumu będzie 24 maja 2011...a więc dziewczyny cieszymy się z nowego kawałka i z niecierpliwością czekamy na nowy krążek:D:)
Pozdrawiam Karina:)
|
|
Komentarzy:
3
|
|
Sylwester:D
2010-12-31
|

|
|
Komentarzy:
0
|
|
Wszystkich Świętych
2010-11-01
|
W ten dzień jak co roku wspominamy wszystkich bliskich którzy są już na drugim świecie.Ja że jestem fanką Universe chciałam tu na blogu wspomnieć Śp. Mirka Breguły. >>klik<<
 |
|
Komentarzy:
1
|
|
Urodziny wokalisty
2010-10-02
|
Wszystkiego najlepszego!!
Dzisiaj wielka jest nowina
Urodziny są Andrzeja
O rok starszy dzisiaj jest
Więc mu życzę all the best!
Zdrowia szczęścia pomyślności
Niech radość w twym sercu gości
Dużo prezentów, pogody ducha
I uśmiechów od ucha do ucha
Ja Ci powiem jeszcze tak
Żyj Ty więcej niż 100 lat!!!
<PREZENT> |
|
Komentarzy:
0
|
|
Wyprawa:P
2010-08-20
|
To tak umówiłam się dzisiaj z Andzią:D:D...a że mama kazała mi być niedaleko domu to wybrałyśmy się na "główną" ulicę.Tak sobie idziemy dochodzę do bramy gdzie mieszkają rodzice Endiego i zauważyłam...auto.Andzia za mną szła a ja z głupot mówię głośniej "Te Andzia powiem Ci jedno Endi jest u rodziców"...gdy to powiedziałam szłam i zauważyłam że koło auta stoi Endi...xDxD.Oczywiście zauważyłam go już po tym jak to powiedziałam...:/:/ W tym momencie gdy go zauważyłam zrobiłam odrazu w tył wzrot i pociągłam za sobą Andzia.Andzia oczywiście nie wiedziała o co chodzi.Więc stanęłam i powiedział Andzi o co kaman.Tak stałyśmy a Andzia mówiła że mam podejść,że to moja szansa itp...a miałam ze sobą aparat.Zauważyłam że wyszłi rodzice Endiego i powiedziałam że to głupie i nie podejdę...a ciągłe robienie zdjęć przy bramie to trocha głupio.Endi oczywiście dba o środowisko...to mi się u niego podoba.Potem gadał z jakąś dziewczyną która miała synka...Endi go pogłaskał po głowie (tak bardzo lubi dzieci).Następnie wsiadł do auta.Wtedy Andzia już nie wytrzymała i podeszła a ja za nią...oczywiście Endi jeszcze nie odjechał.Więc przeszłyśmy koło jego auta ale już nie umiałam i przed jego maską wybuchłam śmiechem...Andzia również.Endi zawrócił a Andzia powiedziała że się popatrzył i się uśmiechnoł...ja tego nie widziałam bo nie umiałam powstrzymać śmiechu.Następnie potem wybrałyśmy się pieszo do-Nowego Bytomia (za Rudą Śląską).Było nawet fajnie odnalazłyśmy bramę gdzie był obóz koncetracyjny.



I tak minął kolejny dzień kończących się wakacji...:(
Pozdrawiam:* |
|
Komentarzy:
8
|
|
PINklasycznie
2010-08-15
|
|
17.10.2009r.-PINklasycznie bez Kariny bo nie zdobyłam biletu:(:( Lecz to dopiero początek historii.Było mi bardzo smutno że nie mogę tam być gdzie inne fanki.Powiedziałam sobie że jak nie moge byćna koncercie to muszę być pod teatrem.Umówiłam się z Madzią i Andzią że razem pójdziemy.Wybiła 14 spotkałam się z przyjaciółkami.Poszłyśmy na wolkę.Zrobiło się trochę nudno więc poszłyśmy od estakade.Stałyśmy i taki miły menel (pijak) się do nas doczepił i zaczoł z nami gadać.Tak sobie z nim gadamy i nagle patrzę za siebie a tu Wojtek z Universe przelatuje (przebiega) bez prawnie...xDxD koło mnie...xDxD.Jak mi się chciało śmiać jak go zobaczyłam...:D.No i gdzieś poleciał.Przy tym miłym menelu Andzia zarobiła kase...xDxD Poprostu jej dał...:D:D.Zobaczyłam na zegarek była 16.40 więc powiedziałam dziewczyną żebysmy już szły pod MD.Więc poszłyśmy a po drodzę spotkałyśmy Wojtka wracającego z paczką cygaretów (papierosów).Już nie wytrzymałam i wybuchłam śmiechem...<lol2>.Wtedy idący już za nami Wojtek (oczywiście w inną stronę) popatrzał się i poszedł dalej.Usiadłyśmy na przystanku i czekałyśmy.Przyszły 2 dziołszki starsze od nas więc nie podeszłyśmy (wiem mój błąd).Miała przyjechać Weronika ale jej dziadek czy babcia umarł/a.Zrobiło się zimno więc Andzia z Magdą poszły do domu a ja zostałam sama.Pomyślałam żeby iść pod teatr i tak zrobiłam.Minełam wejście główne dochodziłam do "parkingu gwiazd"...iii...zauważyłam PINowy busik:).Więc stoję i czekam z nadzieją że spotkam PINowców.Ochroniarz się na mnei patrzoł (patrzał) a ja stoja (stoję),monitoring skierowany na mnie ale co tam ja stoja i czekom dali (dalej)...xDxD.Nagle patrzę Erwin wybiega z teatru i biegiem do samochodu...no i sobie gdzieś pojechał.Więc ja stoję dali...:D:D.Nagle słysza (słyszę) głos Endiego...ale myśla że napewno mi się to zdaje.Lecz się myliłam.Endi wyjechoł (wyjechał) swoją bryką (autem..xD) i też se kajś (gdzieś) pojechoł (pojechał).Więc sobie myślę trudno,poczekam aż przyjedzie.No i gdzieś tak po ok. 30 min. Erwin przyjeżdża ze swoją żoną i znowu biegiem do teatru.Więc sobie pomyślałam...co jest grane??Nie mogłam sobie pstryknąć z nim zdjęcia bo za szybko przeszedł.Było już gdzieś godz. 18.Patrzę przyjeżdża auto a w nim Leon z rodzinką...:D:D.Ja oczywiście już zamarzłam na kostkę lodu,nogi sztywne jak 2 badyle (kije).Pytam się ochroniarza który podszedł do szlabanu czy mógłby zawołać Leona.On odpowiedział "Ale jo niy moga bo łoni mają koncert i są na scenie".Ja się tak na niego popatzrałach (popatrzałam) i mu tłumacze że on teraz przyjechał autem.Wskazał mi Leona i spytał się czy mi o niego chodzi ja oczywiście przytaknęłam.Popatrzoł (popatrzał) się i pado (mówi) że se mom (mam) iść do niego.Ja tako (taka) zdziwiona spytałam sie jeszcze raz czy mogę...wkońcu to był "parking gwiazd" a on kolejny raz potwierdził.Więc radosno (radosna) Karina przekracza szlaban i wchodzi na "parking gwiazd" kierując się w kierunku Leona.A ten wyszedł ze swojej niebieskiej bryki ze swoją żoną i syneczkiem....(fajny ten jego syneczek taki słodki i zabwany ten mały...xDxD).No to się go pytam "Leon moga (mogę) fotkę??" On mi odpowiado "a po ci Ci??".Myślałąm że buchna (buchnę) śmiechem...po co mi fotka??...głupie pytanie.Ja zachowując z trudem powagę odpowiadam "Tak se...xD".Tak patrzy się i pado "Ale to potem teraz nie" i zabrał rzeczy i uciekł.Zastałam więc sama na "parkingu gwiazd" więc wróciłam na swoje miejsce czyli za szlaban.Tak po 15 min. Leon wychodzi z TR,wchodzi do auta i jedzie.To był moment w którym już nie wytrzymałam i buchłam śmiechem.Leon jechał tą bryką...jedzie i jedzie aż tu nagle...silnik zgasł...xDxD Lecz za 3 razem odpalił i pojechał...xDxD Nagle zauważyłam że rodzinka Endiego idzie...pierwszy szedł oczywiście brat Endiego-Tomek.Jak ten się zaczoł a mnie gapić...:P Za nim szła mama,tata i jakaś dziewczyna która gadała z mamą Endiego.Cała 5 się na mnie gapiła jak na kosmite...:P Nie dziwię się im...xD Nagle ta dziewczyna krzykła do mamy Endiego "Patrz Andrzej jedzie".W tym momencie wszyscy się odwrócili (w tym ja) i mu zaczeli machać...wszyscy mu machają on im też a ja taka "biedna" stoję i patrzę z bananem na gębie...xDxD. Endi zjechał a parking to ja biegnę do niego (była 18.55) i się pytam: "Endi masz chwilę??" a on "Nie bo za 5 min. koncert się zaczyna".I się idzie a ja stoję na środku parkingu i patrzę...a Endi (uwaga...scena filmowa:D:D) idzie,idzie...nagle staje i się odwraca i rzuca tymi włosami:P.Mówi:"A co chciałaś??",Ja:"Fotkę tylko (odparłam z nadzieją że mi się uda).On:"To później po koncercie".Więc mu tłumaczę że mnie nie będzie na koncercie bo zabrakło biletów dla mnie.Więc tak pomyślał i mówi:"A masz aparat??"...już zaczęłam być happy ale mówię że nie bo tylko fon:D:D.On zanowu tak myśli i myśli i mówi:"To chodź!!".Wiecie ja z takim banenem na gębie szybko do niego podchodzę i mu tłumaczę że nie ma nam kto zrobić on na to:"Daj ja zrobię...:D:D.Więc mu daję mojego fona,a on robi fotkę....:):).
Po zdjęciu zobaczył jak wyszło i mówi:"Masz....zdjęcie tuż przed koncertem...xDxD.Jo (ja) tako (taka) szczęśliwo godom mu dzięki a on mi też....:D:D.Więc czekam dalej na pozostałych PINowców.Tak o 19 przyjeżdża Leon...więc podchodzę nieśmiało...a za mną nie wiadomo skąd staje Seb.Normalnie wyrósł z ziemi.Więc się odwracam i się go pytam czy mogę fotkę i tam mu nakręcam a on mi:"Dobra dziołcha bydziesz mieć tą fote ale niy godej tyla...xDxD Musza Wom powiedzieć że fajnie się z nim godo...:D:D.Rozgadaliśmy się czekając na Leona.Jo tak patrza a Leon tak wstaje i się mnie pyta czy już kogoś złapałam a ja że Endiego i teraz Was:D.No i czekam z Sebą dalej a Leon wzioł swoje rzeczy z auta i "ucieka".Więc mówię Sebie:"Te musza Ci coś powiedzieć...Leon ucieko...xD".Ten się popatrzoł i krzyczy za nim:"Te Leon puć (chodź) no sam (tu) i zrób nom zdjecie"...a on taki posłuszny przychodzi:P.No to daję mu fona i zrobił nam fotkę.
No to ja szybko:"Leon teraz z tobą chcę...:D:D"...(bo juz się bałam że znowu ucieknie)..a on:"No dobra...:/:/".Seb na początku miał problem ze zrobieniem zdjęcia bo komórka się z zimna zacieła...ale na szczęście wszystko się udało...:D:D.
Na koniec spytałam się Seby czy jest już Alek.Ten się tak rozejrzoł dookoła parkingu i pado:"Raczej niy (nie)...niy widza jego auta".Więc mu podziękowałam i wróciłam za szlaban czekając na Alka z myślą że się za niedługo zjawi.Czekam i czekam...w pewnej chwili zerknęłam na zegarek była 19.20 w tym momencie podjeżdża Taxi patrzę a w niej Alek...:D:D Taxi wjechała na parking a ja za nią biegiem:P.Czekam aż Alek wyjdzie.Spytałam się:"Zrobisz się ze mną fotkę?? Bo jo tu już tak długo na Ciebie czekom".Głos mi drzał z zimna:P.On tak popatrzoł i godo:"OK...a będziesz na koncercie??".Więc znowu tłumaczę to samo co Endiemu:P On mnie wysłuchał jak mówiłam że nie mam biletu i mówi:"Ja mam...chcesz bilet??" Jo tako wpatrzono godom:"No pewnie:D".Jego żona wyszła z Taxi (bardzo miła babka...Alek i ona pasują do siebie...:D:D)...i podeszła do nas.Alek się spytał ją czy zrobi nam zdjecie.Odrazu się zgodziła:D.Więc ja tam zaczynam "pozować" a Alek mnie tak pociągnoł do tyłu i mówi:"Uważaj bo Cię Taxi zaroz rozjedzie...xD".Jakby nie Alek to bym miała Płetwy a nie stopy:P.No to dobra Taxi pojechała więc "pozujemy" razem.Jego żona zrobiłam nam zdjęcie i pokazała Alkowi.Alek tak zobaczył i mi oddał fona a ja schowałam do kapsy (kieszeni).
Alek powiedział żonie:"Wyciągnij te bilety i daj mi jeden".Ja patrzę a tam taki mały pliczek biletów i jeden wędruję z ręki Alka do mojej:D
Nie wierzyłam w to co widzę.Wzięłam bilet i podziękowałam:D.On na to:"Ale idź do kasy a nie stój na parkingu:P".Więc posłusznie kierowałam się w stronę kasy ale zazwoniła mama i kazała mi wracać do domu:(:(.Tak skończył się PINowy dzień...:( |
|
Komentarzy:
4
|
|
Katowice:D
2010-08-13
|
Dzisiaj jak wiadomo był wywiad z PINowcami w Katowicach nadawany w Radiu Złote Przeboje.Pech chciał że przyszedł mi do głowy zwariowany pomysł aby znaleść się na ul.Mariackiej w Katowicach:P Napisałam do Patki i powiedziałam co mi wpadło do łba.Na początku były trudności bo musiałam 2 sprawy załatwić dlatego w Katowicach byłam po 12:/.Ale mając choć jeszcze nadzieję że ich spotkamy poszłyśmy na Mariacko.Ale niestety nie chodź że poszłyśmy za daleko to jeszcze ich nie zastałyśmy:(.Więc przyszedł mi kolejny zwariowany pomysł aby obczaić gdzie znajduje się studio nagraniowe:D:D.Doszłyśmy po wielkiej wyprawie...i zaczeło się szukanie Endiowego autka na parkingu.Lecz niestety nie znalazłyśmy:(:(.Więc Patka wpadła na pomysł aby usiąść na pomniku Wojciecha Korfantego.Nagle Patka mówi:"Te oni wchodzą"...a ja taki lol w stronę jaką pokazała mi Patka i patrzę richtich (naprawdę) wchodzą po schodach...:D:D Nie minęła 1 sek. aż się pozbierałam i byłam w połowie drogi do nich:D.Ale weszli już do środka.Więc pomyślałam że usiądziemy na schodach i będziemy czekać.Czekałyśmy i czekałyśmy...nagle Patka wstała i powiedziała że musimy się ruszyć bo to nie wypada tak siedzieć.Więc stałyśmy i poszłyśmy obadać teren.Nagle Patka woła uważaj i weszła na trawnik a ja zanim się skapłam o co chodzi to o mały włos a by auto do mnie nie bodło.Poszłam dalej.Nagle Patka leci za mną z kołem (rowerem) i ryczy:"KARINA ER....IDŹ ZOBACZYĆ".Więc jak mogłam najszybciej pobiegłam na ten mały parking a z auta które o mało co mnie nie przejechało wyszedł Erwin...:DTak czekałyśmy i czekałyśmy...i nagle Patka wpadła na pomysł że pójdziemy do niej do chałpy (domu) i zjemy pizzę.Więc poszłyśmy odpoczęłyśmy kilka godzin i ruszyłyśmy spowrotem pod studio.Patka kupiła 2 wody i usiadłyśmy przy stoliku koło palmy...:D:D.Tak opowiadałam Patce jak było na rekolekcjach i nagle...Patka zaczęła pić wodę choby przez lata nie piła...odwróciałam się i skapłam o co chodzi.Właśnie wychodzili PINowcy...:D:D.Nagle nie wytrzymałam i wybuchłam śmiechem...xDxD Seba się popatrzał i odwzajemnił mi uśmiech:).Endi zrobił wielkie <wow> ale również pokazał się malutki uśmieszek na jego twarzy:)Oczywiście "bryka Endiego" stała koło naszego stolika<lol2>.Endi odpalił ale mu zgazł i tak po 1 min. odpalił jeszcze raz.Już chciałyśmy z Patką im pomóc ale udało się odpalić...i pojechali.Odrazu siadłam na Patkę że przez nią nie mam fotki z nimi a szczególnie z Endim (powód zrobienia foty zna Patka:D).Następnie poszłyśmy na rondo i usiadłyśmy koło pomnika Powstańców Śląski.Tam odbyła się nasza sesja zdjęciowa oraz wspólne śpiewanie PINowych kawałków...:D:D Lecz niestety wszystko co piękne musi się skończyć...i nadszedł czas pożegnanie którego bardzo ine lubię:((:((.
Dziękuję Ci Patka za wspólnie spędzone godzinki...:*:*,<3<3




Więcej fotek tutaj:)
Pozdrawiam:*:* |
|
Komentarzy:
5
|
|
Urodziny
2010-07-22
|
A więc tak moi drodzy.Chciałach Wom powiedzieć że nasz PINowy Ogór łobchodzi (obchodzi)dzisioj swój Geburstag (urodziny).
Więc tak ty mój drogi Łogórku:
W dniu Twego geburstagu,
w dniu Twego święta
pewny ludek ło Tobie pamięto,
pamięto ło Tobie i życzenia śle Tobie
by się spełniły wszystkie Twe marzenia,
niech Ci życie słodko płynie
w kożdej chwili i godzinie,
aby wszystko się spełniło,
o czym marzysz Twoje było,
byś pogodne miała dni
z głębi serca życza Ci!:*:*:*
A tu mosz łodemie prezent internetowy (trocha niy o charakterze urodzinowym ale co tam...xD)
>>KLIK<< |
|
Komentarzy:
3
|
|
03.07.2010r.-Imielin
2010-07-06
|
Nadszedł długooo wyczekiwany dzień.Na początku były problemy z dojechaniem ale się udało.10.15...tramwaj w kierunku Katowic...:)11.24...autobus w kierunku Chełma z Ogórkiem i jej tatą...:D:D.Po 2 godzinach wreszcie na miejscu.Nie ma to jak przed koncertem taki stresik...:D:D.Nareszcie wybiła 16.34...wyprawa z Ogórkiem w stronę Bibloteki...:D:D.Niecierpliwienie i wspólnie rozmyślanie o tym ile będzie foremek oraz robienie sobie zdjęć...:D:D.

Zauważyłam autobus 149...pierwsza wyszła Patka...:D:D.Jak fajnie znów ją widzieć...:).Za nią grupka pozostałych fotemek (<wow> dużo się nas zjawiło).Czekałyśmy i wypatrywałyśmy auta Sylwi.Jest...mineły nas...tak jak mówiłyśmy...:).Ogórek poleciała co nie...:).Agnieszka przyniosła pyszne ciasto.Andrzej (Junior) wystraszył się naszej grupki i usiadła na ławce i płakał.Podeszłam razem z Ogórkiem do niego i zaczęłyśmy go pocieszać...:).Jedno pomogło...na barana do mamy...<lol2>.Ruszyłyśmy w kierunku sceny.Usiadłyśmy w naszym foremkowym kole i czekałyśmy na Sylwie,Age,Andrzeja i Pati.Były pamiątkowe zdjecia oczywiście...:).

Wkońcu podeszłyśmy do barierek...:).Zauważyłam busik i podbiegłyśmy za scenę.Zaczęłyśmy machać...na początku myślałyśmy że Alek prowadził busa...ale się pomyliłyśmy.Wkońcu spytałyśmy się czy możemy podejść już pod scenę .Na to ochroniarze że można było już prędzej podejść:).Scena była blisko barierek ale była wysoka.Wkońcu wybiła 20.30 i powitałyśmy PIN.

Seb zadał nam pytanie "Kaj my som??" oczywiście nie zrozumieliśmy bo Seb za szybko powiedział a mikrofon jeszcze źlee działał.Na to Seb "a wy niy godocie i niy wiecie ło (o) co łazi(chodzi)".Więc jeszcze raz powtórzył pytanie i powiedzioł:"W imielinie".Zaczeli grać "Into",tym razem nawet Endi wcześnie wyszedł...:D.

Potem było "Wino i śpiew", "Bo to co dla mnie" (przed tą piosenką Endi powiedzioł że jego babeczka pochodziła z Imielina) ,"Niekochanie", "Odlot aniołów" ,"Konstelacje", "Pójdę pod wiatr" ,"Route 66" ,"Miłość tak piekna" (z Arkiem i Sonią),"O sole mio".Endi zaczoł godoć że czas już kończyć bo do familly (rodziny) cza (trzeba) jechać.Oczywiście rodzina pryzjechała z nim na koncert.Zeszli wszedł pan prowadzący i zaczoł opowiadać że jest tu z nami mama Endiego że ją poznoł i że jest fest (bardzo) miło (miła).Następnie wywołaliśmy zespół spowrotem na scenę.Na bis były "Konstelacje","Niekochanie"....iii... "PINlady" zadetykowane dla nas.Nie wiem jak tam tyły ale nasz pierwszy rząd zaczoł wykrzykiwać "PINlady","PINlady" !!.Wtedy wreszcie się Endi na nos popatrzoł i godo:"Teraz będzie wyproszona piosenka przez naszych fanów.Słuchajcie to są nasi znajomi którzy jeżdżą właściwie na każdy koncert.Teraz będzie piosenka właśnie dedykowana Wam".To było takie słooodkie...:D:D.Niestety wszystko co piękne kiedyś się kończy...:(:(...ale czas na spotkanie z PINowcami i autografy...;D:D.Więc biegiem za scenę...xD.Co jak co ale miałam tyle rzeczy do podpisu że ledwo je trzymałam.Przy podawaniu rzeczy Alkowi oczywiście część nie całość upadła mi moja "Muzykoplastyka" zaczęłam panikować ale wszystko było w porządku..:D.Wreszcie udało mi się podejść do Endiego...:D:D.Agata pod zdjęciem na moi profilu na naszej-klasie napisała dokładnie jak mówiłam Endiemu: "Tutaj na płytkach, o i na zdjęciu jeszcze. A w tym albumie na samym początku jest miejsce i w środku jest karteczka... A w tej karteczce jest jeszcze jedna karteczka..." Gdy Endi podpisywał mi "Muzykoplastyke" to mu wypadła,wtedy powiedział:"Sorry,jo tylko chcioł PIN spisać...xD".

Następnie poszłam kolejny raz do Alka aby podpisał mi bluzkę.Spytał dla kogo więc powiedziałam dla Kariny.Znowu zapytał dla kogo??Dla Kariny??...więc potwierdziłam.Lecz na bluzce widnieje moje imię po Amerykańsku...xDxD...Dla Cariny...xD.

Podałam mu plakat otworzył nie tą stronę co miał i spytał się czy ma się podpisać na "Eminemie"...xDxD.Ostatni przystanek to Seb...:D:D.Wszędzie autografy gdy nadeszła bluzka Seb walnoł taki tekst: "Odważno żeś jest...xD".Potem zauwazyłam że straciłam moją przyPINkę....:(:( Zaczęłam jej szukać ale bez rezultatu.Więc poszłam do Seby i Alka aby se z nimi pogodać.Zapytał się Seby jak tam z tymi koncertami.Odpowiedział że raczej się nic nie zmieni ale pryzjmują jeszcze jakieś oferty.Więc mu oznajmiłam że może mi się udo załatwić im koncert specjalnie dla niego....:D:D.Spytałam się Alka czy jest jeszcze Leon z Erwinem lecz on powiedział że ich nie widzi.To się zapytałam czy mógł by zobaczyć czy może są na zapleczu.Alek odrazu się zgodził i pobiegł na zaplecze.Lecz na daremno bo nie było już ich.Więc pomyślałam że jak nie mogę mieć z Leonem i z Erwinem to zrobię sobie razem z Sebą i Alkiem.Wiec zaczęłam:"Alek??Seb?? moga fotę z Wami??" Alek pado"Z nami ale jak??" Więc ja mówię w 3 a on"Ale wiesz będzie problem bo nas jest dwóch a nie trzech...xD".Więc musiał coś wymyśleć i mówię :"To najpierw Wam zrobię a potem z Wami.Wtedy się Alek "oburzył" i pado "Nie albo z nami albo wogóle...xD".Więc fota w 3 zrobiona....:D

Lecz wszystko piękne szybko się kończy...:( Nadszedł czas pożegnania się z PINowcami.Endi będąc w busiku kiwał do nas latarką a przed nim jego mama również do nas kiwała...:D Uwierzcie że to naprawdę jest przesympatyczna kobieta....:).Następny etap sesji zdjęciowej czas zacząć...:D Tym razem z foremkami....nie wszystkimi bo trochę już się rozeszło do domu.
Póżniej ja,Iza i Agnieszka poszłyśmy do Ogórka.Pożegnałyśmy się ze wszystkimi foremkami...:(:( Tak skończył się wieczór w PINowym rytmie.

Z Endim...Ten synek mo na serio anielsko cierpliwość...:D

Z Sebą

Z Alkiem

No i my...foremki...:D:D...Dzięki Wam za wszystko...:)
Pozdrawiam Karina:) |
|
Komentarzy:
6
|
|
Mój pierwszy koncert
2010-06-30
|
30.05.2009 (ta nota miała być już dawno) spełniło się moje marzenie.W Katowicach w Parku Zadole odbył się mój 1 koncert PINu.Na początku nie było aż tak prosto bo tata nie chciał jechać ale wkońcu mi się udało...:D:DZadzwoniłam po Andzie i Msgdę i pojechaliśmy.Koncert był o 21.Na miejscu byliśmy o 21.30 bo nie umieliśmy dojechać bo ciągle zamiast mówić Zadole mówiłam Zawodzie (nie wiem czemu...xDxD) ale wkońcu po godz. dojechaliśmy...:D:D Szybko pobiegliśmy w stronę echa...:D:DJuż się bałam że już grają bo wkońcu 30 min. byliśmy spóźnieni.Na szczęście tak nie było ino (tylko) Niebudek z jakąś babką opowiadał co się działo na dniach głogów.Wkońcu wszyscy mieliśmy nadzięję że PIN wyjdzie na scenę bo Niebudek powiedział: "Już za chwilę,już za moment...pani dyrektor!!".Wszyscy krzyczeli PIN ale zamiast nich weszła pani dyrektor...:/.Ja myślałam że tam wejda na tą scenę i coś zrobia (zrobię) temu Niebutkowi...xDxD Stałam (można powiedzieć że leżałam...xDxD) przy samej scenie więc miałam blisko..xDxD.Wkońcu wywołaliśmy wszyscy zespół na scenę...:D:D.Wyszedł Seb,Alek,Leon,Erwin i Wojtek ale Endiego oczywiście nie było.Już myślałam że wogóle nie wyjdzie ale wyszedł i poczułam jak nogi mi się z waty robią (wkońcu to mój 1 koncert...:D:D).Zaczeli od "Wino i śpiew" następnie było "Bo to co dla mnie","Wina mocny smak","Miłość tak piękna" (przy tej piosence Andzia się popłakała..:(:(),"Brakuje nam miłości" (przed tą piosenką była piękna przemowa Endiego na temat rozwodów).Było również "Pójdę pod wiatr jak najdalej" i najbardziej oczekiwane "Konstelacje" na których Madzia i Andzia się rozśpiewały odziwo.Po "Konstelacjach" usłyszeliśmy "Drugi raz tak myślę" (z miau,miau...xDxD) i "Niekochanie".Przy piosence "Żenia" Madzia się rozpłakała a Andzia tez miała łzy w oczach,ja też czułam że pchną mi się do oczu wszystko przez kolejną przemowę Endiego w której mówił że to piosenka o przyjacielu który zginął i tylko to mógł dla niego zrobić...:(:(.Było też piękne "O sole mio" (przy tej piosence podniósł wysoko głos i zrobił "hyy" że niby głos mu się wyczerpał a potem powiedział że muszą już chyba skończyć koncert bo ni umi już śpiewać) Endi stanoł wtedy nade mną i się patrzał...:D:D.Nie zabrakło również "Route 66" i "Improwizacji" połączonej z "Siedem nocy biegu wstecz" oraz "PINstin".Najlepsze było jak Endi zaczoł godać a jedna dziołcha (dziewczyna) rykła (krzykła) żeby zaczoł mówić to on powiedział:"Czemu mom (mam) niy godać?Ja jo lubia (lubię) godać dziołcha co ty ty?Co obrzydzom (obrzydzam) Ci ja że jo tak godom ja??...Stara hey to jo Andrzej"...xDxD.Po tym właśnie było "Niekochanie" po której Endi uczył nas śpiewać...xDxD.Ze sceny podawał rękę fanom bo jeden synek z widowni ryknoł że chce uścisnąć jego dłoń a potem wszyscy chceli.Gdy podał takiej jednej dziewczynie rękę to ta go tak pociągła że o mało Endi by zlecioł (spadł) ze sceny (ona mu się oczywiście zaczeła oświadczać) :(:(...i potem już nie podawał...:(:( do mnie nie doszedł...:(:(.Endi wtedy jej powiedział "Ej,EjEeeej...ja Ci tu wierzę a t mi tu takie numery??".

Miałam ze sobą plakat żeby dostać autograf i pstryknąć sobie fotkę z nim ale niestety ochrona mnie nie wpuściła i powiedziała że nie rozdają autografów i nie pozwalają na fotki (oczywiście wiedziałam że było inaczej)...:(.Oczywiście były momenty gdzie myślałam że zapadnę się pod ziemię.Na przykład jak Andzia i Magda zaczeły ziewać to oczywiście Endi się popatrzył w naszą stronę i powiedział "No to rozkręcimy tu trochę impreze żeby nikt tu nie zasnoł" albo gdy Endi był nad nami Magda na cały głos się zapytała mnie czemu Endi ma okulary słoneczne?? Wtedy zaś (znowu) się na nos (nas) popatrzoł (popatrzał) i powiedział "No może już ściągnę okulary bo słońca już nie ma".Na koniec koncertu Endi powiedział że Leon jest niezastąpiony i dał mu mikrofon a że Niebudek był na scenie to Leon do niego "Darek??" a on odpowiedział co?? A ten mu "Kup mi zegarek!" a wszyscy oczywiście w śmiech...xDxD.







Pozdrawiam Karina:) |
|
Komentarzy:
8
|